Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Niebezpieczna woda

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
- Rzeki nie wystąpiły jeszcze z koryt, ale sytuacja jest groźna – powiedział dyżurny z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego we Wrocławiu.

Ostrzeżenia hydrologiczne i meteorologiczne obowiązywać będą dziś, w piątek, do godz. 15.30. Z danych Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego wynika, że sytuacja się uspokaja, jednak cały czas pozostaje groźna.

- Przygotowaliśmy poldery dla Nysy Łużyckiej i zostały one zalane - poinformował dyżurny z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. - Zrzucano wodę ze zbiorników retencyjnych i stąd ten przyrost wody. Chciałbym jednak uspokoić wszystkich - sytuacja jest pod kontrolą.

Stany alarmowe przekroczone są na rzekach w 21 miejscach. Są to m.in. Nysa Kłodzka, Witka, Miedzianka, Czarna Woda w Gniechowicach, Kwisa w Nowogrodźcu i Czarna Woda, lecz tym razem koło Legnicy.

Najgorsza sytuacja jest na Podgórzu Sudeckim. Alarmy powodziowe zostały ogłoszone w gminach: Stara Kamienica, Bogatynia, Sulików, Gryfów Śląski, Mirsk, Olszyna, Leśna, Nowogrodziec, Marciszów, Bardo, Zagrodno, Bystrzyca Kłodzka, Międzylesie i Kłodzko. W gminie Lubomierz podtopionych zostało 15 budynków. Z kolei na terenie dawnego województwa jeleniogórskiego woda wdarła się na niektóre drogi w związku z tym są problemy z przejazdem, np. na trasie między Lwówkiem a Gryfowem Śląskim.

W regionie zanotowano również 7 stanów pogotowia przeciwpowodziowego w gminach: Świeradów Zdrój, Lwówek Śląski, Szklarska Poręba, Jelenia Góra, w powiatach zgorzeleckim i kamiennogórskim oraz we wsi Łomnica w gminie Mysłakowice.

- Obecnie sytuacja hydrologiczno - meteorologiczna jest pod kontrolą, nie zachodziła również potrzeba ewakuacji mieszkańców regionu - powiedziano na zebraniu Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, na którym obecna była wicewojewoda Ilona Antoniszyn – Klik. - W ciągłym pogotowiu są służby ratownicze oraz Powiatowe Centra Zarządzania Kryzysowego.

Po spotkaniu wicewojewoda postanowiła, że osobiście skontroluje rzeczywisty stan zagrożenia w Bogatyni i Kotlinie Kłodzkiej. Oba miejsca Ilona Antoniszyn – Klik odwiedzi jeszcze dzisiaj, w piątek, po popołudniu.

Mieszkańcy Wrocławia mogą czuć się bezpieczni. "Mimo wzmożonych opadów atmosferycznych sytuacja na Odrze, Widawie oraz Bystrzycy jest stabilna i nie stwarza zagrożenia dla miasta" - poinformowało Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego.

Powiat lubiński

Poziom wody na rzece Odra i Czarna Woda wciąż się podnosi. Od środy praktycznie nieustannie pada deszcz.

- Jeszcze wczoraj poziom Odry w Ścinawie kształtował się na poziomie 145 cm, a dzisiaj wynosi już 221 cm zgodnie z informacjami od Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego - poinformował Kacper Snowyda ze Starostwo Powiatowe w Lubinie. - Z kolei rzeka Czarna Woda jeszcze wczoraj utrzymywała się na poziomie 50 cm a dzisiaj mamy już 84 cm. Jeżeli do jutra deszcz nie przestanie padać, istnieje prawdopodobieństwo że obie rzeki przekroczą poziom ostrzegawczy, który na Odrze wynosi 350 cm, a na Czarnej Wodzie 120 cm.

Synoptycy zapowiadają opady w naszym rejonie co najmniej do jutra na poziomie od 20 do 45 mm a miejscami nawet do 70 mm. - Miejmy nadzieję, że dzisiaj pada już ostatni dzień a sytuacja na rzekach zacznie się stabilizować - dodaje.

Bogatynia

Oczy całego Dolnego Sląska zwrócone są na Bogatynię, w której rozegrała się zeszłoroczna tragedia. Miedzianka z górskiej rzeczki zamieniła się wtedy w rwącą Amazonkę, niszcząc znaczną cześć miasta.

- Po nocy jest kiepsko – poinformował dyżurny w Gminnym Centrum Zarządzania Kryzysowego w Bogatyni. - W nocy sytuacja ustabilizowała się na wysokim poziomie, a nad ranem znowu był wzrost poziomu rzeki. Na Nysie Łużyckiej po nocy poziom wody wzrósł o 20 cm, a na Miedziance – 50 cm. Oznacza to, że stan alarmowy na Miedziance ogłaszamy przy 320 cm, a teraz mamy 482 cm. Jednak należy pamiętać, że wodomierze mamy już za miastem przy ujściu Miedzianki do Nysy Kłodzkiej.

Co z umocnieniami przeciwpowodziowymi?

Wały na Nysie Kłodzkiej zostały odbudowane. - Nawet teraz jest na nich delegacja z zarządu melioracji, by sprawdzić ich skuteczność – dodaje. - Inaczej bowiem wygląda sytuacja, gdy jest sucho, a inaczej gdy musi wytrzymać obciążenia naporu wody.

Koryto Miedzianki jest w tej chwili jednym wielkim placem budowy. - Miękkie brzegi i szybki nurt nie wróżą dobrej sytuacji – powiedział dyżurny w Gminnym Centrum Zarządzania Kryzysowego w Bogatyni. - Na szczęście z odsieczą przyszły nam firmy pracujące nad regulacją wałów. Zadeklarowały bowiem na zebraniu, że skoro nie prowadzą działań związanych z budową, to pomogą nam w usypywaniu i zabezpieczaniu koryta rzeki. Nie wycofali swojego ciężkiego sprzętu, tylko ruszyli na pomoc.

Jedyna droga do Bogatyni

Droga wojewódzka nr 352 łączy powiat zgorzelecki z Bogatynią. W zeszłym roku została zalana i niestety niemożliwy był przejazd do zalanego miasta.

- Ruch kołowy jest utrzymany – uspokajają pracownicy Gminnego CZK. - Istniało prawdopodobieństwo, że przy zwiększeniu zrzutów ze zbiorników retencyjnych, może podmyć most. Na szczęście nie było takiej potrzeby i spokojnie można dojechać do Bogatyni.

Czechy straszą?

Smieda, czyli w powiecie zgorzeleckim Witka, spowodowała podtopienia na północy Czech. Na razie zalane były pola, ogrody i drogi. Nic dziwnego, gdyż jej nurt zwykle wynosi kilkanaście centymetrów, natomiast w środę wieczorem sięgał trzech metrów.

- Słyszeliśmy pogłoski o ewakuacji mieszkańców – powiedział dyżurny. - Natomiast z tego co nam wiadomo w centrum, to poproszono o usunięcie samochodów z ulic położonych przy rzecze. Poinformowano również mieszkańców o możliwości, podkreślam możliwości ewakuacji. Podobnie zresztą zrobiliśmy my.

Przerażeni mieszkańcy

Pamiętając zeszłoroczne wydarzenia, mieszkańcy Bogatyni z obawą spoglądają na rzekę. Żyją tym, sami prowadzą pomiary i obserwują poziom.

- Próbujemy uspokajać, na ile możemy oczywiście – tłumaczy dyżurny. - Poinformowaliśmy mieszkańców, że mogą się zabezpieczyć. Teraz o wiele groźniejsze są wody opadowe niż te z samej rzeki. Gdy tylko otrzymujemy prośbę o worki czy piasek, dowozimy potrzebne materiały. Prosimy również o zabezpieczanie we własnym zakresie piwnic, usunięcie aut z terenów nadbrzeżnych, obserwację studzienek, które wylewają. Należy jednak pamiętać, że część z nich nie jest jeszcze podłączona do sieci, gdyż cały czas trwał remont.


aw



o © 2007 - 2019 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl

Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
Znajdź wydarzenie
na naszym afiszu
Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
 
Dzisiaj
Poniedziałek 14 października 2019
Imieniny
Alany, Damiana, Liwii

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl